W końcu scrap! Po długiej, dłuugiej przerwie... i w dodatku 30x30, bo teraz chyba na ten format się przerzucę :-). Scrap powstał na Art-piaskownicowe wyzwanie - scraplift#26, jako lift tej pracy :-). Po mojemu to jest tak:
Całość na papierach ILS z 3 różnych kolekcji. Napisy Memories i Let's talk pokryte crackle accents, czego chyba nie widać. Napisy "już nie boli" pokryte glossy. Sporo szycia :-).
A na zdjęciach oczywiście mój Adaś i magia matczynego pocałunku :-).
Pozdrawiam serdecznie, dziękuje za odwiedziny i miłe słowa!


Ależ masz przystojniaka - uroczy uśmiech:)), świetny lift, wspaniała praca:)
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny skrap, te przeszycia rewelacyjne! I oczywiście cudny uśmiech Adasia :)
OdpowiedzUsuń na zawszewyszedł cudownie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAle fajny scrap:D No i jaki Adaś przystojny ach:D
OdpowiedzUsuń na zawsześwietny scrap!!!!
OdpowiedzUsuń na zawszei wyszedł pięknie a użycie papieru bazowego mnie powaliło:)ja go wciąż przekładam po pudełku:P
OdpowiedzUsuń na zawszeScrap jest świetny!
OdpowiedzUsuń na zawszeA z Adasia fajny pieszczoszek :)
Świetny!!! ekstra dobrane kolory i dodatki!
OdpowiedzUsuń na zawszeprzepiękny:) zapraszam na candy:)
OdpowiedzUsuń na zawszePiękny scrap!!!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeTen uśmiech... jest rozbrajający :)))
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny scrap!!!
:*
Ogromnie Wam dziękuję za każde miłe słowo!! I Adaś też dziękuje za komplementy! :-D
OdpowiedzUsuń na zawszeSama przymierzam się do tej pracy a Twoja nterpretacja SUPER!
OdpowiedzUsuń na zawszeRewelacyjny scrap i uroczy model :)
OdpowiedzUsuń na zawsze