czwartek, 17 listopada 2011

Scrap

W końcu scrap! Po długiej, dłuugiej przerwie... i w dodatku 30x30, bo teraz chyba na ten format się przerzucę :-). Scrap powstał na Art-piaskownicowe wyzwanie - scraplift#26, jako lift tej pracy :-). Po mojemu to jest tak:


Całość na papierach ILS z 3 różnych kolekcji. Napisy Memories i Let's talk pokryte crackle accents, czego chyba nie widać. Napisy "już nie boli" pokryte glossy. Sporo szycia :-).


A na zdjęciach oczywiście mój Adaś i magia matczynego pocałunku :-).

Pozdrawiam serdecznie, dziękuje za odwiedziny i miłe słowa!

14 komentarze:

  1. Ależ masz przystojniaka - uroczy uśmiech:)), świetny lift, wspaniała praca:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Świetny skrap, te przeszycia rewelacyjne! I oczywiście cudny uśmiech Adasia :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Ale fajny scrap:D No i jaki Adaś przystojny ach:D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. i wyszedł pięknie a użycie papieru bazowego mnie powaliło:)ja go wciąż przekładam po pudełku:P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Scrap jest świetny!
    A z Adasia fajny pieszczoszek :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Świetny!!! ekstra dobrane kolory i dodatki!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Ten uśmiech... jest rozbrajający :)))
    Świetny scrap!!!
    :*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Ogromnie Wam dziękuję za każde miłe słowo!! I Adaś też dziękuje za komplementy! :-D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Sama przymierzam się do tej pracy a Twoja nterpretacja SUPER!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Rewelacyjny scrap i uroczy model :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze